niedziela, 27 lipca 2014

Prolog


Miedzy nami cos sie zmienialo. Czulam to. Z dnia na dzien coraz bardziej. Coraz czesciej pokazywal ze zalezy mu tylko na seksie ze mna. Lubil mnie wtedy traktowac jak szmate. Pozwalalam mu na to, pomimo ze nie zawsze mialam na to ochote. Czasem po prostu chcialam zeby zamiast bicia, wyzywania, ciagania za wlosy byly jakies mile slowa. Juz tyle czasu nie mowil mi nic milego. Kiedys potrafil co chwile. A to ze jestem piekna, ze mam piekne oczy i spojrzenie, ze slodka, kochana.
- Kurwa dosc! - Krzyknelam nagle w srodku nocy i podnioslam sie lekko zeby siegnac po napoj, bo zawsze jakis stoi przy moim lozku. Wzielam kilka lykow coli i dalej siedzialam. Myslalam czy to wszystko ma sens. Czy on mnie jeszcze w ogole kocha ? Wczesniej byl tak zazdrosny, ze nawet spodenki nie wchodzily w gre. A ostatnio jak chodzilam w samym stroju kapielowym to nic. Zupelnie nic. Moze to pojebane, bo powinnam sie cieszyc, ze w koncu moge sie ubrac na pogode, a nie w spodnie i bluzke z dekoltem po sama szyje. Jednak z drugiej strony czulam przez to cholerna pustke. Brakowalo mi jego zazdrosci. Czy to normalne? Czy ja jestem normalna? Czy to kurwa normalne ze jak idzie jakas szmata to kurwa patrze czy na nia nie patrzy?! - Zaczelam plakac i ciagnac sie za wlosy.
- Boze mam juz dosc. - Mowilam zaplakanym glosem w strone krzyzyka powieszonego na scianie. - Ile to ma jeszcze trwac? Ile czasu bedzie pokazywal jak bardzo mnie nie potrzebuje? - Zaczelam plakac jeszcze glosniej, po chwili jednak troche sie uspokoilam i opadlam na poduszke wykonczona ciagla rozpacza. Wyjelam spod poduszki telefon z nadzieja, ze moze napisal. Kiedys pisal co chwile... Przymknelam troche oczy, widzac swiatlo ekranu. I co? I chuj. Chyba rodzice mnie nie kochają, że uwierzyłam kurwa w takie coś.. Wybrałam jego numer i napisałam u kogo się jutro spotkamy. Po chwili odpisał, że nie wie. Ha, czego ja się mogłam po nim spodziewac! Wymieniłam z nim jeszcze kilka sms-ów. Uzgodniliśmy że następnego dnia zdecydujemy kto do kogo wpadnie. Szczerze, to wolałam żeby on przyjechał do mnie. Tylko czy będzie mu się chciało ?
Szukając w swojej głowie odpowiedzi na to pytanie zasnęłam...

1 komentarz:

  1. Zapowiada się ciekawie :) ale mam jedną uwagę:brakuje polskich znaków ( "ł","ó").Reszta jest super.

    OdpowiedzUsuń